Wspomnienia | Wydział Nauk Społecznych

Wspomnienia

P2

     Profesor Teresa Bauman urodziła się 4 stycznia 1955 r. na Roztoczu, w malowniczym Cieszanowie. W tym regionie ukończyła szkołę podstawową i liceum, nawiązała pierwsze przyjaźnie, które notabene trwają do dzisiaj. Naukę kontynuowała na Wydziale Psychologii i Pedagogiki Uniwersytetu Warszawskiego, uzyskując w roku 1978, z wynikiem bardzo dobrym, tytuł magistra pedagogiki.

Z Uniwersytetem Gdańskim związana była zawodowo od 1978 r., najpierw jako asystent, później jako adiunkt, a od roku 2004 – profesor nadzwyczajny ze stopniem naukowym doktora habilitowanego nauk humanistycznych w zakresie pedagogiki – pedagogika szkoły wyższej. Od 2005 r. do 2015 r., czyli do chwili przejścia na emeryturę, pełniła funkcję kierownika Zakładu Dydaktyki w Instytucie Pedagogiki UG. Pracę naukowo-dydaktyczną kontynuowała w Wyższej Szkole Bankowej, pełniąc jednocześnie funkcję dyrektora Instytutu Nauk Społecznych i Humanistycznych.

     Profesor Teresa Bauman rozpoczęła swoją karierę akademicką jako badaczka uniwersytetu i procesu kształcenia akademickiego, i temu kierunkowi pozostała wierna. Stopniowo jednak prowadził on Ją ku kolejnym obszarom badawczym – społecznej roli uniwersytetu, formom i przemianom dydaktyki akademickiej, problematyce akademickiego uczenia się i w końcu metodologii badań pedagogicznych. Jej zainteresowanie uniwersytetem owocowało licznymi publikacjami na ten temat, ale miało też swoje przełożenia na Jej styl bycia w uniwersytecie – niezwykłą wrażliwość na młodych badaczy, gotowość do ich wspierania, bezinteresowną pomoc w ich zmaganiach z własnymi poszukiwaniami.

     Profesor Teresa Bauman była jedną z pierwszych – na gruncie pedagogiki – badaczek, która rozpoznawała nowe ówcześnie w naszej dyscyplinie jakościowe praktyki badawcze, zarówno od strony ich teoretycznych umocowań, jak też konkretnych aplikacji. Owocem tego kierunku Jej zainteresowań były liczne publikacje, z których najważniejsza to książka, napisana wspólnie z prof. T. Pilchem, zatytułowana Zasady badań pedagogicznych. Strategie ilościowe i jakościowe - lektura służąca kilku już pokoleniom studentów i młodych badaczy. Była inicjatorką i współorganizatorką wielu seminariów poświęconych metodologicznym problemom pedagogiki, dzięki czemu w środowisku pedagogów jest identyfikowana jako znacząca postać z tego obszaru.

     W latach 2009-14 kierowała kluczowymi pracami w ramach - finansowanych z programu europejskiego Kapitał Ludzki - projektów unowocześniania dydaktyki akademickiej. Stworzyła i przeprowadziła innowacyjny kurs typu "blended learning" dla młodej kadry UG i promowała dobre praktyki zarówno podczas licznych sesji samokształceniowych, jak i w formie publikacji pt. „I tak można uczyć na UG”. Badała jakość kształcenia i walczyła o uwzględnianie informacji zwrotnej studentów
w konstruowaniu programów i doborze kadry.

    Spiritus movens wielu naukowych i dydaktycznych przedsięwzięć, nie tylko w środowisku akademickim, ale także wśród nauczycieli, m.in. tworzyła program kursu: dydaktyka akademicka, opracowała problematykę studiów podyplomowych z zakresu aktywizujących metod nauczania dla nauczycieli. Swoje pomysły realizowała w praktyce, budząc podziw słuchaczy dla swej wiedzy i elokwencji.

     Odeszła 15 marca 2017 r. przy ukochanym mężu i oddanych Jej bliskich.

 

O Teresie i dla Teresy

     Z Profesor Teresą Bauman przepracowałam wiele lat w Zakładzie Dydaktyki, gdzie wspólnie przeżyłyśmy różne wydarzenia naukowe, dydaktyczne i koleżeńskie.  Ale  - patrząc ponad akademicką  codzienność – pozostaje w mojej pamięci przede wszystkim jako pasjonatka poznawania bezinteresownego, kierującego się ciekawością świata w instytucji odpowiedzialnej wolności nauczania i uczenia się.

     Uniwersytet, jako możliwe pole takiej wolności, stanowiący  wytwór i  ciągłe  wyzwanie kultury,   był Jej pasją,  żywiołem, a zarazem -  tematem przemyśleń i prac naukowych.   Stąd czerpała energię  do działania właściwie   ukierunkowanego  hasłem „Róbmy swoje”,  podobnie jak u W. Młynarskiego!

Studiowała i uprawiała  krytyczne analizy stanu współczesnego szkolnictwa wyższego, ale nie wyprowadzała z nich negatywistycznych konkluzji. Widziałam, że bliżej Jej było do  poszukiwań rozwiązań pozytywnych, dlatego inicjowała, tworzyła, próbowała, prowokowała, dyskutowała, działała, niestrudzenie zarażała otocznie swoją energią i zainteresowaniami.

     Umiała współpracować z ludźmi, ale oczekiwała jasnych zasad -  nie godziła się na pozoranctwo, bądź realizowanie egoistycznych interesów. Miała odwagę i energię określania i wypowiadania własnych poglądów. Nie zawsze  przysparzało Jej to przyjaciół, ale  zarazem miała ich bardzo wielu.   

     Była osobą dobrą, wrażliwą, gotową do wysłuchania zwierzeń, wspólnego pomyślenia o cudzych problemach, do udzielenia pomocy i wsparcia. Można było na Nią liczyć, także i na to, że  poczęstuje cię czymś smacznym, gdyż gotowała świetnie! Jej współodczuwanie nie stało jednak sentymentalizmem i naiwnością, przeciwnie – Teresa wymagała od nas,  jak wymagała  od samej siebie, ale z rozmów z Jej współpracownikami i studentami wiem, że takie relacje  były dla niejednego poważnym bodźcem rozwojowym.

                                 Odeszła od nas mądra uczona, wspaniała  koleżanka,

                                      odleciał  barwny uniwersytecki ptak. 

                                                                                                                           Joanna Rutkowiak

 

 

     Profesor Teresę Bauman zapamiętam jako osobę o ogromnie wyostrzonym zmyśle krytycznym, niespotykanej odwadze mówienia prawdy i działania w zgodzie z własnymi przekonaniami, bezkompromisową i zawsze zatroskaną o jakość naszego życia akademickiego. Zarówno w życiu zawodowym, jak i prywatnym cechowała Ją godna podziwu spójność.

                                                                                                             Małgorzata Lewartowska-Zychowicz

 

Na Twoje pożegnanie Tereniu...   

Mewa rozpacza w gdańskiej przystani strużką się toczy nadmorska mgła. 

Poranek zrosił Twój ogródek łzami - czy to Ty łkałaś, czy róża Twa? 

Marcowej nocy, po tej mlecznej drodze biegłaś z nadzieją do rajskich przejść, 

bo nie miał kto w niebiańskim ogrodzie  małym aniołkom warkoczy pleść. 

Domem Twym teraz został dwór niebieski,  gdzie gwiezdny obłok wiecznym morzem płynie, 

i nie powrócisz już na ludzkie ścieżki -  w chórze aniołów nową masz rodzinę. 

Ślę Ci paciorki wierszy ponad chmury,  nutki piosenki utkane w zaklęcia

i barw paletę wiosennej natury,  byś je chwyciła w swe ciepłe objęcia. 

Tam, gdzie nieboskłon drapie zimny granit,  słowa ostatnie wysyłam w przestworza, 

smutnych mgieł lament zadziwiony zamilkł,  gdy nowej gwiazdy blask rozpalił zorze.   

     Dziękuję Ci za to, że miałaś czas dla innych i spalałaś się, służąc innym.  Zbudowałaś dzieło trwalsze od spiżu. Wartości, które nam przekazałaś, zostaną z nami.   

                                                                                                               Prof. zw. dr hab. Maria Pąchalska

 

 

     Teresę znaliśmy kilkanaście lat. Była naszym nauczycielem, szefową i koleżanką. Jednak przede wszystkich charyzmatycznym nauczycielem, którego pasja i mądrość są w wielkiej mierze odpowiedzialne za to, gdzie pracujemy, kim jesteśmy, jacy jesteśmy i jak pojmujemy swoją rolę - a także to, czym jest dla nas uniwersytet. Teresa traktowała z powagą sprawy, o których dyskutowaliśmy i osoby, które brały udział w dyskusjach. A gdy uśmiechała się, najczęściej - jak pamiętamy - było to wówczas, gdy jakiś student, kolega, czy koleżanka zrobił coś błyskotliwego - to był taki lekki uśmiech niesiony na bijącej z oczu dumie. Dumie nauczyciela, któremu udało się wydobyć z drugiego człowieka coś pięknego i mądrego. Myślimy, że Tereni nie będzie na Jej pogrzebie, bo w tym czasie będzie miała co innego do roboty - będzie na uniwersytecie (głęboko wierzymy, że po drugiej stronie jest uniwersytet) prowadzić zajęcia jak zwykle. Cóż innego mogłaby robić?

                                                                                                    Piotr Zamojski i Jarosław Jendza

 

 

     Profesor Teresę Bauman poznałam w 1992 roku jeszcze  jako studentka  i od razu  zachwyciła mnie swoją energią  i odwagą w formułowaniu sądów o sprawach ważnych i poważnych. To dzięki niej odważyłam się pomyśleć, że mogę dołączyć do uniwersyteckiej wspólnoty. Natomiast Terenię, Koleżankę z Zakładu Dydaktyki , ceniłam za dar doceniania przyjaciół, zauważania tych, których trzeba zauważyć, pomagania tym,  którym pomóc trzeba . Kiedy kończyła pracę w Uniwersytecie Gdańskim na moje pytanie  - Tereniu, jak to teraz będzie bez Ciebie? Odpowiedziała  z właściwą sobie energią – „Nie martw się, przecież będę blisko”.  No właśnie …. Do zobaczenia  Tereniu,  gdziekolwiek teraz jesteś…

                                                                                    Alicja Jurgiel-Aleksander

 

 

     Z ogromnym smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Pani Profesor Teresy Bauman. Ogromna to strata dla nauk pedagogicznych. Pani Profesor bowiem, dzięki swoim osiągnięciom naukowym, znacząco przyczyniła się do rozwoju polskiej pedagogiki. Dla środowiska akademickiego Instytutu Pedagogiki Uniwersytetu Wrocławskiego była nie tylko znakomitym badaczem ale także osobą znaczącą. Dla tych z nas, którzy mieliśmy zaszczyt osobiście poznać Panią Profesor, to strata ze wszech miar niepowetowana. Na długo pozostanie w naszej pamięci, a dorobek naukowy Pani Profesor w realizowanych przez nas przedsięwzięciach badawczych oraz edukacyjnych.

                                                                                                                                 dr hab. Alicja Szerląg, prof. UWr

 

     Poniżej znajdą Państwo link do wspomnień autorstwa prof. Bogusława Śliwerskiego:

http://sliwerski-pedagog.blogspot.com/2017/03/odesza-gdanska-pedagog-dr-hab-teresa.html

Treść ostatnio zmodyfikowana przez: Paweł Śpica
Treść wprowadzona przez: Paweł Śpica
Ostatnia modyfikacja: 
poniedziałek, 20 marca 2017 roku, 14:59